Zakwas żytni - krok po kroku

     









































Zaczęłam przygodę z pieczeniem chleba. Długo się przygotowywałam do tego procesu, czytałam u innych blogerek kulinarnych, jak zrobić idealny zakwas. Aż w końcu spróbowałam zrobić swój pierwszy w życiu, zakwas żytni. Inspiracje znalazłam na blogu mojewypieki.com, choć mój zakwas nie rósł tak jak u Doroty. Po trzech dniach upiekłam swój pierwszy chleb, który kompletnie nie wyrósł, więc zaczęłam dokarmiać zakwas dłużej i szóstego dnia upiekłam znów i wtedy się udał. Chleb był idealny. Zatem wracając do meritum sprawy, czyli jak zrobić dobry, aktywny zakwas, potrzebujemy trzech rzeczy: mąkę żytnią, wodę oraz dużo cierpliwości! Bez cierpliwości ani rusz!. Podzielę się z Wami moim doświadczeniem i wiedzą, jaką nabyłam do tej pory. Dodam, że zakwas żytni wyhodowałam w połowie listopada 2017 roku i do dziś zakwas czuje się dobrze i regularnie używam go do pieczenia chlebów.  Poniżej rozpisałam krok po kroku, jak zrobić zakwas, a zatem do dzieła:

Pierwszy dzień: (godzina 9 rano)
Przygotuj duży, wyparzony wcześniej, szklany słoik (ja mam słoik z pokrywką o pojemności 1 litra). Następnie wsyp do niego 3 łyżki mąki żytniej i dodaj 3 łyżki letniej wody. Wymieszaj dokładnie zawartość łyżką. Słoik przykryj papierowym ręcznikiem kuchennym i nałóż gumkę recepturkę. Wstaw słoik do środka piekarnika i włącz lampkę, TYLKO lampkę! To będzie odpowiednia temperatura do wyrastania Twojego zakwasu. Po kilku godzinach wyłącz lampkę. Po 12 godzinach czyli o godzinie 21, wyjmij z piekarnika zakwas dobrze wymieszaj i zostaw na noc w piekarniku, już bez włączonej lampki. 

Dzień drugi: ( godzina 9 rano)
Dokarm zakwas, dodając 2 łyżki mąki żytniej i 2 łyżki letniej wody. Wymieszaj dokładnie łyżką, przykryj zakwas i wstaw do środka piekarnika, włącz lampkę na kilka godzin, później ją wyłącz i o godzinie 21 pomieszaj zakwas dokładnie. Odstaw na noc.

Dzień trzeci: (godzina 9 rano)
Dokarm zakwas dodając 2 łyżki mąki żytniej i 2 łyżki letniej wody. Wymieszaj dokładnie łyżką, przykryj zakwas i wstaw do środka piekarnika, włącz lampkę na kilka godzin, później ją wyłącz i o godzinie 21 pomieszaj zakwas dokładnie. Odstaw na noc.

Dzień czwarty: (godzina 9 rano)
Kolejny raz dokarm zakwas dodając 2 łyżki mąki żytniej i 2 łyżki letniej wody. Wymieszaj dokładnie łyżką, przykryj zakwas i wstaw do środka piekarnika, włącz lampkę na kilka godzin, później ją wyłącz i o godzinie 21 pomieszaj zakwas łyżką dokładnie. Odstaw na noc.

Dzień piąty: (godzina 9 rano) 
Dokarm zakwas czyli powtórz czynności z dnia poprzedniego.

Dzień szósty: (godzina 9 rano)
Dokarm zakwas o 9 rano, postępuj jak dnia poprzedniego i o godzinie 21 możesz zrobić już swój pierwszy zaczyn na chleb, który upieczesz następnego dnia, czyli po około 10-12 godzinach. Lub możesz wykorzystać zakwas, (jeśli podwoił swoją objętość) np. do upieczenia chleba z dodatkiem drożdży. 

Do wypieku chleba będziesz potrzebować około 60 g do 100 g na jeden raz, a resztę zakwasu wstaw do lodówki, przykryj pokrywką. Zakwas może tak stać od 7 do 14 dni, w takim "uśpieniu". 

Jeśli planujesz upiec chleb np. w piątek, to dnia poprzedniego czyli w czwartek, wyjmij zakwas na blat, jak osiągnie temperaturę pokojową, (czyli po około 1 godzinie) dokarm np. 2 łyżkami mąki żytniej i 2 łyżkami wody letniej. Zaczekaj, aż podwoi swoją objętość, (u niektórych mogą to być 3 godziny, u mnie znacznie dłużej). Ważne jest to, żeby zakwas zaczął rosnąć, jeśli stoi w miejscu, nie piecz tego dnia chleba! Wtedy musisz zakwas dokarmić po jednej dobie, i zobaczyć jak się będzie zachowywał. Często zależy to od samej mąki, czasem od temperatury a czasem nie wiadomo dlaczego nie rośnie. Tu przydaje się cierpliwość, słowo klucz :) Jeśli użyjesz odpowiednią ilość zakwasu, do zaczynu, pozostałą część znów odstawiasz do lodówki i tak dalej. Ważne jest to, że nawet jak nie planujesz z jakiś względów pieczenia chleba co 10 dni, zakwas trzeba dokarmić, czyli postąpić jak drugiego dnia i znów odstawić do lodówki jak urośnie. Jeśli nie dokarmisz zakwasu co kilkanaście dni, może się zepsuć. 


Moje spostrzeżenia:
* Zakwas powinien mieć lekko kwaskowy zapach, (trochę jak ocet), taki ma być. Jeśli pojawi się na nim pleśń, wyrzuć go i nastaw nowy.

* Jeśli zacznie się po jakimś dokarmianiu rozwarstwiać i podejdzie wodą, oznacza to, że przy następnym dokarmianiu musisz dodać odrobinę więcej mąki. Konsystencja zakwasu powinna być gęsta, jak na placki.

* Aktywny zakwas, to taki, który po wyrośnięciu ma bąbelki, to znaczy, że dobrze pracuje. Idealna temperatura do wyrastania to pomiędzy 25 - 27 ° C. (ja po dokarmieniu rysuję linię mazakiem i wtedy wiem ile urósł )





Dajcie znać, jak Wam wyszło. Trzymam kciuki, powodzenia! 
















  Wypiekamy- pieczywo



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło będzie jeśli podasz swoje imię, zostawiając komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wydrukuj